Browsing All Posts published on »Luty, 2010«
Po raz kolejny małe miasto ziemi złotoryjskiej zawstydziło Złotoryję. W tym roku w naszym mieści już kilka razy nie było wody w związku z nagłymi awariami lub pracami remontowymi instalacji. Za każdym razem było zdziwienie – gdzie jest woda? Brak jakichkolwiek komunikatów czy informacji na stronie Rejonowego Przedsiębiorstwa Komunalnego. Mieszkańcy Złotoryi mogli tylko dzwonić do [...]
Luty 20, 2010
To nie tak miało być – liczyłem na coś ciekawego, społecznościowego, nowoczesnego a zobaczył – no właśnie sam nie wiem co. Mowa o stronie Jerzego Szmajdzińskiego – kandydata na Prezydenta RP, mojego kandydata. Dziś o 11.30 miała być premiera, podobała mi się wcześniejsza zapowiedź jako film na youtube.com, która (błędnie) dawała nadzieję na ciekawe otwarcie [...]
Luty 15, 2010
Na walentynkowy wyjazd do kina miałem do wyboru cztery filmy z gatunku tzw. „komedii romantycznych”: To skomplikowane, Walentynki, Randka w ciemno i Oświadczyny po irlandzku. Po kilku pozytywnych głosach z blipa i Facebooka wybrałem ostatecznie „Randkę w ciemno” i to chyba był błąd. O ile pierwszy polskim film jaki widziałem w tym roku czyli :ciacho” [...]
Luty 9, 2010
Od dłuższego czasu zbierałem się aby nadrobić w zaległości w czytaniu – na półce nagromadziło się kilka ciekawych tytułów, które zawsze po kupieniu lub otrzymaniu odkładałem z myślą „przeczytam jak będę miał wolną chwilę”. Oczywiście ta wolna chwila nie nadchodziła i pewnie by nie nadeszła gdyby nie blipnięcie ^fanatyka z końca stycznia, z którego dowiedziałem [...]
Luty 8, 2010
Po plenerze we wsi Pomocne miałem dość trudny wybór odnośnie zdjęcie do konkursu na zdjęcie tygodnia. Połowę prac stanowiły zimowe krajobrazy, druga część zdjęć poświęcona była Danbo. Ostatecznie wysłałem po dwa zdjęcia z Danbo i zimy. Na tym wszystkim najlepiej wyszedł mój mały model, którego oba zdjęcia znalazły się na podium :)
Luty 1, 2010
Po dość długiej przerwie wreszcie udało mi się wygospodarować wolny czas na plener razem ze Złotoryjskim Klubem Fotograficznym. Na pierwszy termin – sobota 7.00 – oczywiście zaspałem budząc się gdzieś przed południem, na drugi termin – niedziela 7.00 – oczywiści się spóźniłem (bo nie przewidziałem, że w zimę mogą mi szyby zamarznąć). Jednak się udał [...]

















Luty 25, 2010
0 Comments