Od dłuższego czasu zbierałem się aby nadrobić w zaległości w czytaniu – na półce nagromadziło się kilka ciekawych tytułów, które zawsze po kupieniu lub otrzymaniu odkładałem z myślą „przeczytam jak będę miał wolną chwilę”. Oczywiście ta wolna chwila nie nadchodziła i pewnie by nie nadeszła gdyby nie blipnięcie ^fanatyka z końca stycznia, z którego dowiedziałem się o czymś takim jak 52ksiazki.pl
Wpis przeczytałem na szybko po powrocie z pleneru we wsi Pomocne i dość mocno mnie zaciekawił, a przede wszystkim dał motywację (do nadrobienia zaległości) i cel (przeczytać jedną książkę tygodniowo).
Ale o co chodzi dokładnie z tymi 52ksiązkami? Z tego co wyczytałem na blogu webfan.pl i stronie 52ksiazki.pl pomysł wyszedł od Julien Smith, któremu w 2009 roku udało się osiągnąć celi i przeczytać co najmniej jedną książkę tygodniowo. W kraju nad Wisłą się o tym dowiedzieli i pomysł podchwycili – tak powstała strona 52książki.pl
Zacząć czytać regularnie nie było prosto (stąd ponad tygodniowa zwłoka), ale dziś wreszcie przysiadłem do pierwszej książki – „Kim jest Barack Obama” autorstwa Longina Pastusiaka. Książkę kupiłem niedawno – podczas Krajowej Konwencji SLD w Warszawie. Jak mi pójdzie? – zobaczymy pod koniec tygodnia. Zapał mam, obi książek wystarczyło :)
























One Response to “52 książki”
Przemysław Garczyński
5 months ago
Trzymam kciuki i powodzenia życzę :)
ja do tej pory nie zacząłem, i tłumaczę sobie, że to przez studia, egzaminy i w ogóle… :P
Fakt faktem, jestem też leniem, ale rok temu przeczytałem 58 książek a 2 lata temu 57, więc teoretycznie powinienem dać radę…
zobaczymy :)