31 maja 2010

Co ma igła do wibratora?

Co ma igła do wibratora? Nie raz ludzie z igły robią widły a ostatnio media takie widły zrobiły z wibratora. Po spotkaniu jakie się odbyło kilka dni temu w Bolesławcu z posłem Bartoszem Arłukowiczem w mediach powielany jest ciągle jeden temat – rzeczony wibrator.

Przyznać trzeba, że o tym przyrządzie mowa była ale wypowiedź ta miała marginalny charakter dla całego spotkania. Jednak jak się powie „Palikot” i „wibrator” to niestety media będą tylko to opisywać.

W ogólnopolskich mediach wypowiedź ta pojawiła się dzień po, na początku na portalu tvn24.pl:

Arłukowicz: Wibratorów używam, ale w łóżku
ZASKAKUJĄCE SŁOWA POSŁA SLD

„Bardzo lubię wibratory i nawet ich używam, ale w łóżku, a nie jak Palikot – w TVN-nie” – powiedział na spotkaniu w Bolesławcu (woj. dolnosląskie) poseł Bartosz Arłukowicz, cytowany przez portal istotneinformacje.pl. W rozmowie z tvn24.pl poseł tłumaczył, że „zdanie zostało przekręcone”. Z udostępnionego nam przez serwis nagrania wynika jednak, że poseł powiedział dokładnie to, co dziennikarze zacytowali.

Jak napisali dziennikarze portalu istotneinformacje.pl, podczas spotkania z działaczami Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Unii Pracy w Bolesławcu (27 maja), Arłukowicz powiedział: „(…) kiedy widzę Palikota, to się denerwuję. Kończy się już czas biegania z wibratorem po studiach telewizyjnych. Ja bardzo lubię wibratory i nawet ich używam. Różnica między mną a Palikotem polega na tym, że ja używam wibratorów w łóżku, a Palikot w TVN-ie. Taka polityka musi się skończyć”.

„Chciałem zwrócić uwagę na styl uprawiania polityki”

- Nie mam nic przeciwko wibratorom – zaznaczył Bartosz Arłukowicz w rozmowie z tvn24.pl. – Chciałem zwrócić uwagę na styl uprawiania polityki – wyjaśnia. Zapytany, czy rzeczywiście ich używa, odparł, że „nie chce mieszać życia prywatnego z polityką”.

Powyższy cytat stanowi 50% całej informacji jaka pojawiła się o tym spotkaniu na tvn24.pl. I było by wszystko fajnie gdyby Arłukowicz mówił przez połowę spotkania o tym. Jednak wypowiedź jego był krótkim żartem i tematowi nie poświęcił więcej niż minutę!

W innych mediach było dość podobnie, z całości wyłamał się pardon.pl, który napisał wyłącznie o wibratorze :( (no może nie w całości, bo na wstępie podali wzmiankę o dniu bez prezerwatywy)

A ja się pytam po co to? Brak sensacji? Wszystkie media co chwilę grzmią nad upadkiem obyczajów w polityce, jak to się poseł źle zachowuje a sami polują na każdą głupią wypowiedź aby zaraz dać ją na główne strony! Czy dla debaty społecznie nie lepiej było by skupić się na tym co było ważne na tym spotkaniu? Uczestniczyło w nim ponad 100 osób i większość z nich zapewne zapomniała po spotkaniu o tym, żarcie skupiając się na całości. Jednak ogół społeczeństwa, który nie mógł wziąć udział w tym spotkaniu dowiedział się praktycznie wyłącznie o tym żarcie!

Na koniec jeszcze w niedzielę na głównej onet.pl jako pierwsza wiadomość z kraju pojawił się wywiad z Markiem Borowskim, a jaki tytuł dali redaktorzy?

Dali mały cytat z całego wywiadu musieli wziąć oczywiście ten najbardziej „mięsny” kawałek. Na 21 pytań zadanych (w większości na poważne tematy) musieli nagłośnić odpowiedź Borowskiego na pytania dotyczące Arłukowicza:

Jacek Nizinkiewicz: Ale pański dawny kolega wspiera Napieralskiego – Bartosz Arłukowicz, renegat z SDPl.
Marek Borowski: (śmiech) Tak wspiera, żeby za bardzo nie wesprzeć. Arłukowicz to młody, zdolny chłopak. Jest lekarzem i znanym w Szczecinie społecznikiem. Ale ma inklinacje do showmeństwa. Musi na to zwrócić uwagę, bo poważna kariera polityczna może mu przejść koło nosa.

Jacek Nizinkiewicz: I jak pięknie przemawia. Ostatnio na spotkaniu z wyborcami w Bolesławcu odnosząc się do wybryków Janusza Palikota powiedział: „Ja bardzo lubię wibratory, ja ich nawet używam. Różnica między mną a Palikotem polega na tym, że ja ich używam w łóżku, a Palikot w TVN-ie”
Marek Borowski: (śmiech) Nie wierzę! Naprawdę tak powiedział?!? No, jeśli pan się upiera, to mogę tylko wyrazić najwyższe zdumienie: nie znam się na wibratorach, ale głęboko współczuję koledze Arłukowiczowi, że musiał go używać i to w łóżku! Przyznając się do tego wykazał się wielką odwagą, a nawet desperacją. A mówiąc serio, z jednej strony Arłukowicz odcina się od Palikota, a z drugiej tego typu wypowiedziami przyłącza się do niego i staje się Palikotem bis. Przed chwilą o tym mówiłem – showmaństwo, przemożne pragnienie, aby go zacytowano w mediach. Media trzeba szanować, ale im się nie poddawać.

Szkoda więcej słów, idę poczytać jakieś normalne informacje bez zbędnego szukania sensacji na siłę!

Socjalizuj!
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Twitter
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Google Buzz
, , ,

Be the first to start a conversation

Leave a Reply

  • Blip
  • Flaker
  • Twitter
  • Buzz
  • Facebook
  • GoldenLine
  • Nasza Klasa
  • Flickr
  • YouTube
  • Vimeo
  • Last.fm
More in net, polityka (20 of 46 articles)