Mój Avarat
Grudzień 31st, 2009Kilka razy próbowałem się wybrać do kina Helios w Legnicy na film 3D – jednak do tej pory nie byłoż filmu, który zachęcił by mnie tyle aby spróbować tej nowej “jakości”. Do teraz – premiery filmu Avatar. Przed wejściem każdy widz dostaje okulary (liczyłem na jednorazowe dodawane do biletu, a okazały się plastikowe zwracane po pokazie).
Fabuła filmu prosta i podobna do wielu poprzednich czyli chciwa korporacja z Ziemi (którą już doszczętnie zniszczyła) wpada na pełną życia planetę (tu Pandora) i chce doprowadzić ją do wiadomego stanu jednocześnie powiększając swoje zyski. Każdy kto zobaczy początek wie jak się wszystko skończy, cały film idzie schematycznie i przewidywalnie. Jednak nie najważniejsza jest fabuła (przy najmniej dla mnie) – ważniejsze było to co można było zobaczyć.
Cała Pandora pokazana z niezwykłą dokładnością, pełna zadziwiających stworzeń i roślin. Wszelkie spadające krople, liście czy inne latające drobinki w trzecim wymiarze wyglądają niezwykle efektownie i dają niesamowite wrażenie. Sceny batalistyczne robią równie mocne wrażenie. Nie wiem jak taki film można obejrzeć w 2D a tym bardziej nagrywany kamerą w kinie i ściągany z internetu.
Warto było się wybrać w to sylwestrowe popołudnie i odpocząć przy dobrym kinie. Nie jest to rewolucja w kinematografii na miarę przejścia z czarno-białych filmów na kolorowe jak to wielu pisało, ale kawał dobrze zrobionego filmu science fiction. Jeśli ktoś oczekuje rewolucji to się zawiedzie, szukający rozrywki (bo do tego chyba służy kino?) będą usatysfakcjonowani.
James Cameron stworzył niezwykły świat i pokazał go w niezwykły sposób. Nie był to pierwszy film 3D i nie ostatni (już reklamowany jest kolejny – efektownie wykonana ekranizacja Alicji w krainie czarów). W przyszłości na pewno jeśli pojawi się coś ciekawego skorzystam rozrywki.serwowanej w trzecim wymiarze.
wizyt: 101





































No Response to Mój Avarat
Still quiet here.