11 lipca 2010

Shrek Forever

Rzadko się zdarza, aby premier z sejmowej mównicy reklamował film dzień przed jego premierą. A tak było w miniony czwartek, kiedy to Donald Tusk mówił o Grzegorzu Schetynie – kandydacie na marszałka Sejmu.

Nieprzypadkowo jego ulubione filmy to „Gladiator” i „Shrek” – ma najlepsze cechy tych bohaterów. A wady, które oni mają, również jemu się wybacza – żartował Donald Tusk.

Z wypowiedzi tej dziennikarze od razu zrobili widły i jak wieśniacy polujący na ogra rzucili się po komentarze polityków z lewa, prawa, środa i bagna. Sam poseł PiS dobrze skomentował to wpisami na twitterze:

Swoją decyzję o obejrzeniu ostatniej (ciekawe czy na pewno) części Shreka podjąłem jeszcze przed wystąpieniem Tuska, wybierając ją zamiast meczu Niemcy – Urugwaj co chyba było dobrą decyzją bo w kinie na wieczornym seansie tłumów nie było.

Cała fabuła skupiona jest wokół znudzenia naszego ogra sielanką rodzinną i kłopotami jakie ma w związku z próbą zmiany tej rzeczywistości. Shrek aby choć na jeden dzień znów stać się znów prawdziwym ogram podpisuje mało korzystną umowę i ponosi tego konsekwencją co wie sporo osób godzących się na kredyty zwykłe a później konsolidacyjne :) wszystko zgrabnie pokazane z wartką akcją i ciekawymi zwrotami. Dość zabawne kino na wieczorny odpoczynek, który można polecić osobą w każdym wieku.

Tyle z fabułą więcej w kinie. Jak zwykle nie zabrakło dobrego humoru a  polska wersja, w której występują Zbigniew Zamachowski – Shrek, Cezary Pazura – Rumpelnicki, Agnieszka Kunikowska – Fiona, Jerzy Stuhr – Osioł jestem sama w sobie dziełem sztuki.   Od strony technicznej film stoi na najwyższym poziomie i naprawdę dobrze się go ogląda. Jednak ostatnia część przygód zielonego ogra nie obfitowała w cytaty, które zapadają nam w pamięć po wyjściu z kina i mogły by przejść od na dłużej do naszego języka i być cytowane jak to to zrobiłem w/w Mariusz Kamiński

Czy, jak Grzegorz Schetyna będzie prowadził obrady Sejmu, to użyje tych kultowych cytatów ze Shreka np. „mam smoka i nie zawaham się go użyć”, żeby nastraszyć posłów? – zastanawiał się na antenie TVN24 poseł PiS Mariusz Kamiński.

No może z wyjątkiem tekstów Kot w butach o karmieniu i lizaniu :)

Film warty polecenia i obejrzenia, choć niestety nie tak dobry jak część pierwsza :( ale czy wobec bajki trzeba mieć wymagania jakieś wygórowane wymagania? Chyba nie, było miło  i tyle.

Przed seansem jak zawsze leciało sporo reklam, z których udało mi się zapamiętać dwa filmy, na które mam zamiar się wybrać. Pierwszy to Uczeń czarnoksiężnika (The Sorcerer’s Apprentice), który swoją premierę światową już miał, a w naszym kraju do obejrzenia w kinach pod koniec lipca. Z opisów i zwiastunów zapowiada się fajny film action fantasy napomopowany efektami, które mam nadzieję nie przytłumią fabuły. Film twórców „Piratów z Karaibów”, „Skarbu Narodów” i „Księcia Persji”  a w rolach głównych: Nicolas Cage, Monica Bellucci i Alfred Molina.

Drugim filmem jest Ostatni Władca Wiatru  (The Last Airbender), który zrealizowany został na podstawie pierwszego sezonu serialu animowanego Awatar: Legenda Aanga (nie mającego nic wspólnego z TYM Avatarem. Premiera światowa oczywiście już się odbyła, a my musimy poczekać na koniec września.

Socjalizuj!
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Twitter
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Google Buzz
, ,

Be the first to start a conversation

Leave a Reply

More in film, polityka (16 of 49 articles)